Kiedyś po pijaku i dla zabawy założyłem grupę, potem o niej zapomniałem, a teraz przez przypadek ją znalazłem i oczom moim ukazała się magiczna liczba ludzi skupionych wokół tej grupy.Jak wiadomo żadna głupota internetowa nie umknie mojej uwadze, szczerze mówiąc to nie bardzo wiem po cą tę grupę założyłem, no ale jest i skupia pond 4000 członków. Czy to oznacza że Polacy maja problem z alkoholem, nie wydaje mnie się, może po prostu po oderwaniu się od szarej rzeczywistości lubimy się zabawić.
Zaraz przed komercyjnym świętem Walentego, założyłem stronę na FB o wdzięcznej nazwie „Kocham Cię„, niestety udało się zgromadzić nie całe 300 osób. Nasuwa się pytanie czy romantyzmu umarł i liczy się tylko zalanie pały, czy ludzie nie potrafią już się dzielić swoimi uczuciami, na trzeźwo, czy może łatwiej jest powiedzieć, że się upiło i nie pamięta co robiło dnia poprzedniego, aniżeli to że się kogoś kocha?
Na koniec powiem iż, jak każdy nie jestem święty też lubię wypić, nie atakuję oraz nie oceniam nikogo w tym artykule, po prostu takie czasy.













Rafałku, dbaj o ortografię
Czyją? :D