Nie bądź ofiarą losu – czy w reklamie wolno wszystko ?

Specjaliści do spraw marketingu, copywriterzy i ogólnie ludzie zajmujący się bardziej lub mniej profesjonalnie reklamą prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych haseł i sloganów reklamowych, coraz częściej przekraczając cienką granicę przyzwoitości.

Większość z nas zapewne mgliście, ale pamięta jeszcze oburzenie wywołane pierwszymi reklamami Media Markt i ich hasłem „Nie dla idiotów” , podobnie jak niemiecką wersją, w której Polacy są przedstawieni jako złodzieje i to mało inteligentni. Jakieś 2 lata temu powszechne oburzenie budziły reklamy nowej sieci komórkowej Mobilking, reklamującej się jako wyjątkowa telefonia wyłącznie dla mężczyzn. Telefonia pomimo spektakularnej kampanii zrobiła jeszcze bardziej spektakularną klapę, każdy klient, który nie jest idiotą nie kupuje w Media Markt, gdyż ich ceny w ogóle nie są konkurencyjne a kolejnych firm niczego to nie nauczyło.

Efektem czego jest mail, jaki kilka dni temu otrzymałam na swoją skrzynkę, zatytułowany ni mniej ni więcej „Nie bądź ofiarą losu – wstąp do najlepszego OFE”.  W pierwszej chwili nawet nie zwróciłam uwagi na  dosyć interesującą grę słów, gdyż mocno nie spodobał mi się przekaz – jak nie wstąpisz do naszego funduszu to będziesz ofiarą losu (czytaj: niedojdą, ofermą i ogólnie pośmiewiskiem). Oj, nieładnie. Nie wiem jak w innych adresatach tej reklamy, ale we mnie obudził się duch przekory i OFE Generali nie miałoby u mnie żadnych szans. Podobnie zresztą jak PZU Życie, które wybrało jeszcze mniej subtelną metodę i nachodzenie ludzi w ich własnym mieszkaniu uzasadniało –uwaga- ustawą.  Nie wiem tylko jaką, bo obecnie obowiązująca zmusza mnie jedynie do bycia w funduszu, pozwalając mi nawet dać się wylosować, jeśli wszystko mi jedno kto będzie marnotrawił moje pieniądze.

Wracając jednak do tematu – ja osobiście jestem już zmęczona reklamami i ich formą – czy to w postaci dzikiego ryku, przerywanego od czasu do czasu filmem, czy to sterty ulotek w skrzynce, spod której muszę wygrzebywać korespondencję.   Być może biję tu trochę we własną branżę, ale jeśli kreatywny copywriter oznacza, że trzeba powiesić penisa na krzyżu to ja wcale takim być nie muszę.

Reklamie nie wolno pozwalać na wszystko, bo inaczej nic już nie zostanie na świecie, co nie jest pokryte reklamą i nawet zwierzętom  w zoo przyczepią do ogona banery reklamowe a Chińczycy zamiast do fabryk będą dzieci oddawali do tatuowania reklamami… Straszna wizja!

grafika użyta w tym wpisie pochodzi z http://www.flickr.com/photos/64707145@N00/3010205451/

  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Wykop
  • Kciuk.pl
  • Śledzik
  • Forumowisko
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Pinger
  • OSnews

Wpis napisany przez:

Joanna La - who has written 12 posts on Loża Szyderców.


Contact the author

Napisz komentarz

Reklama

Logowajka

Login with Facebook:
Last visitors
Powered by Sociable!

Loża Na Facebook